Obserwatorzy

wtorek, 13 września 2011

Mydełka ...

Myślę,że już tytuł dzisiejszego posta czytając domyślacie się co dziś robiłam :) . Jutro Tosia już do przedszkola , ale dziś spędziłyśmy kolejny dzień razem i tradycyjnie szukałam zajęcia dla rąk w wolnych chwilach . I tak kiedy wróciłyśmy ze spaceru wzięłam się do roboty ...



Mydełka lawendowo -cynamonowe



Mydełka kawowe



Bardzo fajnie pachną , całkiem ładnie wyglądają
Wydaje mi się ,że zapakowane mogą być fajnym prezentem :)




Póki co wysychają , więc jeszcze nie wiem jakie będą w użyciu , ale praca przy nich całkiem przyjemna .


Pozdrawiam serdecznie !!!

11 komentarzy:

  1. hihi, właśnie mi przypomniałaś, że też kiedyś robiłam takie mydełka, tylko ja dodawałam różę :)
    bardzo fajny to byłby prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie i bardzo naturalnie wyglądają. Zapewne również pięknie pachną. Fajna praca z małym pomocnikiem. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też kiedyś robiłam:) lawendowe, różane i truskawkowe serduszka:) muszę wrócić do tego:) Twoje wyglądają super eco:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, no super, nawet nie mam pojęcia jak robić takie mydełka...zdradzisz?:)buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Super!!!!A wyglądają apetycznie jak ciasteczka:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe! Nie wiem, czy kiedyś się za nie zabiorę.. Ale Twoje podziwiam, takie peelingowe!
    Pozdrawiam Cie Olu i miłych dni życzę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne i pewnie pięknie pachną!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne, ależ muszą pachnieć :)!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają fajnie, pachną pewnie też pięknie ale ponieważ jestem praktyczna do bólu ciekawi mnie czy z tymi drobinkami będą wygodne w użyciu - napisz proszę o tym kilka słów kiedy już je wypróbujesz :)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wczoraj wypróbowałam kawowe ... hm... efekt ciekawy powiedziałabym taki peelingująco -masujący ... drobinki kawy troszkę drapią ,ale dla mnie było to całkiem przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń