Obserwatorzy

środa, 20 marca 2013

Jajecznie ...

Słoneczna aura za oknem możną poczuć wiosenny klimat ale tylko do chwili zaglądnięcia przez okno gdzie ciągle śnieg . Smutne, że tylko dziś taki ładny dzień jutro wraca pani zima . Tosi organizm z cała pewnością poczuł pierwszy zew wiosny w ciągu trzech tygodni już drugi raz zmuszeni byliśmy włączyć inhalację siedzimy w domu i kaszlemy , kaszlemy , kaszlemy ... trochę się boję jak to będzie kiedy w końcu wszystko zacznie kwitnąć , pylić. 
Postanowiłam nie marnować czasu który i tak muszę spędzić w domu więc zrobiło się jajecznie :)








 Na koniec zaprezentuję jajeczka które najbardziej mi się podobają całkiem prosto i przyjemnie się je wykonuje , przepis na ich wykonanie znalazłam jakiś czas temu w necie, niestety nie pamiętam już gdzie .





 Dziękuję za Waszą obecność :) wszystkie komentarze i witam nowe obserwatorki :D 

Pozdrawiam wiosennie !!!





wtorek, 12 marca 2013

Inwazja wiosennych motylków ...

Te kilka dni w poprzednim  tygodniu kiedy świeciło piękne słońce a w powietrzu czuć było delikatnie wiosnę  tak mnie pozytywnie natchnęły energią, że teraz bardzo trudno wrócić mi do zimowej rzeczywistości . Budzę się rano i jedyne co czuję to to , że nic mi się nie chcę. Staram się otaczać chociaż w domu tym co wiosenne, ale chyba nie wiele to pomaga bo tak naprawdę słońca mi trzeba. Czekam więc cierpliwie .... 
Z motylkami ;)



 






Na koniec przesyłam Wam troszkę kwiatów i wiosenny uśmiech ...






Pozdrawiam serdecznie !!!

środa, 13 lutego 2013

Znowu będzie niebiesko ...

Już pojawił się kiedyś wpis na moim blogu z niebieskim w tytule ... cóż nie ukrywam, że lubię ten kolor i od czasu do czasu pojawia się w mojej biżuterii , ciuchach czy jak dziś we wnętrzu . Wydobyłam z zakamarka niebieską farbę i popłynęła szerokim strumieniem ;). Wszystko to za sprawą patery którą zaprezentowałam poprzednio. Tak mi się spodobała, że wykorzystując kolejny świecznik i starą podstawkę pod doniczkę powstała kolejna, nieco mniejsza patera do kompletu. Początkowo miała być biała, ale jakoś tak dla kontrastu postanowiłam machnąć ją na niebiesko.


Skoro już farba jest to zabrałam się za kilka rzeczy które już od dawna czekały na przemalowanie...






 Dziś wyjątkowy dzień moja starsza córcia Marta obchodzi swoje 16 urodziny :) czasem trudno mi uwierzyć jak szybko minęły te lata, jeszcze nie tak dawno mała dziewczynka a teraz już kobieta ( o 15 cm wyższa od mamy ;) ). Przed nią trudny wybór życiowej drogi, mam nadzieję trafny, od września nowa szkoła...

A jutro walentynki które w naszym domu będą również w kolorze niebieskim ;) 




Pozdrawiam cieplutko :) !!!

poniedziałek, 11 lutego 2013

Drobna zmiana ...

Nawet coś co już od dawna cieszy moje oczy może z powodu drobnej zmiany cieszyć jeszcze bardziej :) . Paterkę z kloszem zrobiłam już dawno i już nie raz bywała w moich postach , ale od dziś jest jeszcze fajniejsza . Poświęciłam na to trochę czasu mojego i mojego M ... , trochę farby i świecznik zakupiony na klamotach . Efekt bardzo mi się podoba :)



Pracowicie zaczął mi się ten tydzień , bo dziś nie tylko patera zajmowała mój czas :)
Posiedziałam  też trochę przy maszynie i moja Tosia zasnęła dziś z myszką w ramionkach :)



 Mam jeszcze trochę różnych "szyciowych planów " z okazji ferii które właśnie się u nas rozpoczęły , ale co z tego wyniknie czas pokaże.


Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny , to tylko dzięki Wam nie straciłam jeszcze do końca "serca" do tego miejsca , choć są chwile , że mam ochotę skasować całość.

Pozdrawiam serdecznie !!!! 

piątek, 25 stycznia 2013

Każdy ma jakiegoś bzika ....

Ja też mam i to nie jednego :) Mam bzika na punkcie torebek , chustek i szali i totalnego fioła na punkcie bransoletek i o tym właśnie dziś będzie... Ciągle i bez przerwy poszukuję tej jednej jedynej której zdejmować nie będę i nosić bez przerwy i nigdy mi się nie znudzi... tak już od kilku lat . Efekty są takie, że moja kolekcja się powiększa , a tej jednej jedynej ciągle nie posiadam. Moja kolekcja pochodzi z bardzo różnych źródeł i z All... i z różnych sklepów i sklepików mam też całkiem sporo takich które zrobiłam sama według pomysłu własnego lub znajdowanych w rożnych miejscach inspiracji . Gdybym chciała pokazać wszystkie, to pewnie żadna z Was nie dotrwałaby do końca tego posta dlatego pokażę tylko te które zrobiłam w ostatnich dniach :)









Najbardziej cieszy mnie to, że można je robić z bardzo rożnych materiałów i całkiem fajnie wyglądają :) na szydełku, bądź ze starego podkoszulka ;)

A to tylko jedno z kilku miejsc w których przechowuję moje "skarby"


Dziękując za odwiedziny i wszystkie miłe słowa jakie u mnie zostawiacie żegnam się i pozdrawiam !!!

Do następnego razu !!!

wtorek, 22 stycznia 2013

Energii mi trzeba ...

Taki właśnie kop energetyczny bardzo by mi się przydał ... do takiego wniosku doszłam z samego rana w niedzielę . Dzień babci i dziadka za pasem , a my z dziewczynami niczego jeszcze nie przygotowałyśmy. Leżąc w łóżku pomyślałam, że co tam pójdziemy na łatwiznę kwiatki, czekoladki i życzenia ... wystarczy. Przewróciłam się na drugi boczek i jednak zmieniłam koncepcję w końcu przyzwyczailiśmy nasze babcie, że zawsze coś prosto z naszych łapek dostają . Pół dnia zajęło nam wymyślanie koncepcji , a potem było już "z górki " ...










Prezenty chyba się podobały bo babcie wzruszone , łzy się polały ;) ...

Czekaja nas jeszcze występy w przedszkolu , ale to dopiero w czwartek .

Na koniec żeby wykorzystać jeszcze te odrobinę energii która nam została powstało takie kolorowe drzewko :)


Wszystkim Babciom i Dziadkom sto lat !!!! 

A ja pozdrawiam serdecznie !!!

wtorek, 15 stycznia 2013

Sama natura ....

Powoli zaczyna to u mnie być tradycją , że odzywam się na blogu kiedy w domu kwitnie choróbsko i aby tradycji stała się zadość ... jestem . Siedzimy z Tosią w domu od wczoraj z powodu kolejnego napadu astmy, sytuacja jest już w miarę opanowana no ale trzeba było uruchomić maszynę do inhalacji . Na wyraźne życzenie Tosi która już wie co się święci kiedy tylko zaczyna pokasływać ... wczoraj wydawało się ,że jednak obejdzie się bez wziewów i postanowiłyśmy , że dziś idziemy do przedszkola , ale ranna pobudka skutecznie ostudziła nasz zapał do wyjścia . Tosia otwarła oczy i chyba instynktownie poczuła co będzie bo powiedziała "zaraz mi zrobisz inhalację i nie pójdę dziś do przedszkola" po czym zaczęła się "kaszlowa jazda" z dusznościami . Nie znoszę tego widoku kiedy tak się męczy .
Niewiele tak naprawdę się u mnie dzieje w ostatnim czasie jakoś brakuje mi pomysłów i weny ,żeby cokolwiek robić ... powstały dwa nowe szaliczki ( chyba wpadłam w jakąś manię chustkowo-szalikową) ale jakoś nie było okazji zrobić fotek więc może pokażę następnym razem.
Dzisiaj nawiązując do tytułu posta będzie sama natura czyli dekoracje które zrobiłam ze skarbów regularnie zwożonych z wakacji głównie tych nadmorskich ...  

Kamienie to dla mnie zawsze wdzięczna dekoracja ...

podpatrzone gdzieś w necie serce z kamienia

i nieco inne wariacje z kamieniami w tle 





kawałki drzewa wyrzucane przez fale też maja swój niesamowity urok 



Na zakończenie mój zwiastun wiosennego ogródka , póki co to tylko małe namiastki kwiatów , ale mam nadzieję , że już wkrótce to się zmieni ... dodam tylko , że wszystko to cebulki z przed dwóch lat które odkryłam niedawno w takiej postaci zapominanie w garderobie .



Pozdrawiam serdecznie !!!